6 rad, które usłyszy matka, gdy jej dziecko nie chce spać

lalka metoo

Jest wieczór, czeka nas kąpiel, a po kąpieli kołysanki, karmienie i sen. Dziecko odpływa w ramionach swej rodzicielki albo jeszcze lepiej: odłożone do łóżeczka mruży swe oczęta, powieki powoli opadają i unoszą się jeszcze przez chwilę do góry, po to, by za chwilę już definitywnie zapaść w głęboki sen. Jeszcze tylko przykrycie kocykiem, wyjście na paluszkach z pokoju. I można rozsiąść się wygodnie na kanapie, odpalić ulubiony serial albo posiedzieć z mężem przy szklance piwa… bezalkoholowego. Taki to sielski obrazek jawił się w naszym domu jeszcze do niedawna. Mała zasypiała jak pijany bączek, a w nocy: gdy budziła się na karmienie, po jedzeniu zasypiała z powrotem.

fullsizeoutput_e23

Aż nastał taki dzień taka noc, że dziecko po przebudzeniu zasnąć nie mogło. Płacz, krzyk ustępował, gdy dziecko było na rękach tulone. Po godzinie zasypiało po to…. by po chwili wybudzić się od nowa. Następnego dnia było to samo. I kolejnego. I jeszcze kolejnego. Wieczorem zasypiała, a po godzinie znów trzeba było iść na górę, żeby z powrotem tulić, lulać, odkładać milion razy do łóżeczka. W nocy 3-4 pobudki stały się standardem, a przespanie ciurkiem 5 godzin w ciągu nocy uważam za luksus, na który od dawna nie mogę sobie pozwolić. I tak od kilku już miesięcy. Okazuje się, że to normalne. Nie każde dziecko przesypia noce. Ale gdy wspominamy o tym rodzinie czy znajomym, natychmiast słyszymy dobre rady:

Może boli ją brzuszek. Pewnie zjadłaś coś ciężkiego

Jaassne, obwiniajmy za wszystko matkę. Nie boli ją brzuszek, tak się składa, że przechodziliśmy przez kolkę i wiemy, jak zachowuje się nasze dziecko, gdy coś je boli. Gdyby ją coś bolało, płakałaby. A nie płacze. A poza tym dawno udowodniono, że dieta matki ma niewielki wpływ na karmienie w tym aspekcie.

Przyzwyczaiłaś do noszenia, to teraz tak masz

Dziecia nie można przyzwyczaić do noszenia. Ono rodzi się z taką potrzebą. W brzuchu mamy jest przecież noszone i kołysane. Człowiek to zwierzę stadne. Pierwotne matki, gdy powiły niemowlę, nosiły je w szmatkach, chustach wszelakich, i szły w hen w las nazbierać jagód czy grzybów dla swojego samca, który wracał do jaskini po ciężkim dniu spędzonym na łowach. :)

Zostaw dziecko w łóżeczku. Niech się wypłacze i nauczy się samodzielnie zasypiać

Aha. A przy okazji dowie się, że jego płacz nie ma dla nikogo najmniejszego znaczenia, nie może na nikogo liczyć i jest pozostawione samemu sobie. Może i przestanie płakać, ale czy przestanie się bać i czy zaspokoi swoją potrzebę bliskości? Wątpliwe wielce.

Karm je we śnie

Tylko że moje dziecko nie budzi się z powodu głodu. Taki trik dla zmylenia przeciwnika

Niech dziecko śpi z wami w łóżku

Ja, w przeciwieństwie do Ani, która w tym wpisie mówi więcej o zaletach snu z dzieckiem, do tego rozwiązania podchodzę sceptycznie. Dlatego że moja córka, leżąc z nami w łóżku, wcale nie chce spać. Ona chce wtedy rozmawiać, wkładać śpiącemu tacie palec do oka lub nosa, kręcić się w każdą z możliwych stron. A i my wtedy wyspać się nie możemy. Śpimy jak zając pod miedzą, wybudza nas kopniak lub radosne świergolenie młodej.

Wprowadź rytm dnia

Wprowadziłam. I nic z niego nie wychodziło. Zaczęłam obserwować swoje dziecko, które raz jadło o 11, raz o 9, raz o 13. Na drzemkę zasypiała też bardzo różnie. Zawsze była inna pora karmienia, aktywności i zasypiania. Jedyne, co jest niezmienne, to zmęczenie o 18.30 sugerujące, że czas na sen i dzień się kończy.

Mimo problemów z zasypianiem, jakoś wszyscy funkcjonujemy. Zosia żyje swoim rytmem, który u niej widać sprawdza się doskonale. Nie jest zmęczona. Po drzemkach wybudza się radosna. Nie pozostaje mi nic innego jak czekać. Aż się jej odmieni. Tak jak kiedyś – tylko w drugą stronę teraz.

Jestem ciekawa, czy u Was sprawdzają się jakieś metody, by dziecko przesypiało i zasypiało bezproblemowo? Dajcie znać w komentarzach.