Dieta dziecka pod lupą – jak zacząć przygodę z żywieniem malucha?

background-2277_1920

Przez pierwsze miesiące dziecko otrzymuje tylko pokarm mamy lub mleko modyfikowane i sprawa jest prosta. Ale potem nadchodzi czas na rozszerzanie diety malucha. Kiedy i od czego zacząć, jak kształtować zdrowe nawyki żywieniowe, czym sugerować się przy wyborze produktów? O żywieniu dzieci rozmawiamy z Małgorzatą Segiet – dietetykiem, założycielką Diet &More.

Warzywa, czy owoce powinny zagościć w diecie dziecka jako pierwsze?

Małgorzata Segiet Diet&More: Zdecydowanie powinny być to warzywa, które zawierają mniej cukru od owoców. Na początek najzdrowszy jest przecier jednoskładnikowy z jednego warzywa (ugotowanego na parze, niesolonego i niesłodzonego). Najlepiej, gdy jest to np. marchewka, później można pomyśleć o rozszerzeniu diety malucha o kolejne warzywa takie, jak brokuł, dynia, ziemniak. W dalszej kolejności do diety dziecka powinny być włączane również owoce: jabłka, gruszki czy brzoskwinie.

Słoiczki ułatwiają życie młodym rodzicom, ale czy rzeczywiście są najlepsze dla malucha?

M.S.: Można powiedzieć, że tak naprawdę, co rodzic i specjalista, to różna opinia na ten temat. Bez względu na to, czy rodzic decyduje się na słoiczek, czy samodzielnie przygotowany produkt, powinien rozpoczynać on karmienie ok. 6-miesięcznego dziecka od jednoskładnikowego przecieru. Przygotowując posiłek samodzielnie, należy zwracać uwagę, czy pochodzi on ze sprawdzonego i zdrowego źródła. Jeśli jest inaczej, dobrze zastanowić się, czy lepszą opcją nie będzie jednak wybór słoiczka posiadającego badania naukowe i atesty.

Ważna jest zarówno jakość, jak i ilość podawanego dziecku posiłku. Najlepiej rozpoczynać od małych porcji, a dopiero później rozszerzać ich wielkość. Wszystko po to, by dziecko mogło zapoznać się z danym smakiem, a jego układ pokarmowy „uczył” się trawienia danego produktu.

Ostatnio dużo mówi się o BLW (sama próbowałam tej metody i u nas się sprawdziła). Czy warto stosować BLW, czy bezpieczniej podawać wieloskładnikowe posiłki?

M.S.: Każdy organizm ludzki jest inny i inaczej reaguje na wybrane produkty. Nie inaczej jest oczywiście w przypadku dzieci. Zawsze, jeśli rodzic ma wątpliwości, powinien poradzić się pediatry lub dietetyka, czy dane rozwiązanie zastosowane w diecie jego dziecka będzie odpowiednie. Ważne, by podawane produkty dostarczały mu tego, czego w danym okresie życia potrzebuje mały organizm.

Rozszerzenie diety dziecka powinno odbywać się powoli i stopniowo, głównie ze względu na wrażliwość układu pokarmowego maluszka. Przy wprowadzeniu diety BLW należy pamiętać o spełnieniu kilku warunków – dziecko musi umieć: prosto siedzieć – na krzesełku, kolanach rodzica, ssać paluszki lub wkładać rączki do buzi, chwycić przedmioty i celnie trafić do ust.

Dieta BLW ma wiele zalet, do najważniejszych moim zdaniem należy rozwój zmysłów malucha. Każdy posiłek to dla dziecka możliwość poznania nowych kształtów, barw, dźwięków, smaków. Poza tym przy okazji zastosowania diety BLW można zrewidować jadłospis całej rodziny (w ramach np. wspólnych weekendowych posiłków) i usunąć z niego wszystko co niezdrowe, konserwowane, tłuste lub sztucznie barwione.

Cukier w diecie dziecka – prędzej, czy później zawsze się pojawi. Jaka jest bezpieczna ilość słodkich przekąsek, jakie może otrzymać roczne dziecko? Co proponować w zamian?

M.S.:Graniczna wartość zgodna z zasadami WHO wynosi dla dzieci 12 g cukru, czyli ok. 3 łyżeczki. To bardzo mało, zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę ilość produktów, w których się on znajduje. Najlepiej przyzwyczaić dziecko do spożywania małej ilości słodkich rzeczy. Dobrym rozwiązaniem jest nauczenie go picia wody, a w ostateczności – rozwodnionych soków. Zdrowszą przekąską są suszone owoce, owocowe chipsy, przeciery warzywne czy produkty z zawartością miodu naturalnego ( w ograniczonych ilościach). Ważne, by zdrowe produkty były też kolorowe i zachęcały dziecko do ich próbowania.

Danonki, jogurty owocowe, słodkie serki, wody smakowe bardzo często pojawiają się w dziecięcym menu. Opakowania sugerują, że są to produkty dla dzieci, więc je kupujemy. Czym powinni kierować się rodzice w wyborze produktów dla malucha?

M.S.: Pierwszą zasadą, którą powinien kierować się każdy rodzic, jest dokładne zapoznanie się z etykietą danego produktu. Nie warto zwracać uwagę na ciekawą nazwę, kolorowe opakowanie czy hasła reklamowe namawiające do zakupu „zdrowego” produktu. Najlepiej samodzielnie zweryfikować tego typu informacje.

Przykładowo, istnieją składniki, które z góry powinny „zapalać” czerwoną lampkę. Są to takie składniki, jak glutaminian sodu czy barwniki (z literką E). Ważna jest również możliwie najniższa zawartość cukru i tłuszczu (do 2% w przypadku produktów mlecznych).

Konserwanty – wszędzie o nich słyszymy i staramy się wybierać produkty naturalne, a jednak zdarza się, że nie jest łatwo znaleźć produkt, który w swoim składzie nie posiada E… (np. szynka). Czym właściwie są konserwanty, jakie konsekwencje dla zdrowia (szczególnie dzieci) ma spożywanie konserwowanych produktów?

M.S.: Konserwanty to substancje chemiczne dodawane do żywności, których stosowanie ma różny cel – od poprawiania jej wyglądu, smaku, aż do przedłużania świeżości. Nie wszystkie z nich są szkodliwe w małych ilościach, jednak w nadmiarze – już tak. U dzieci, które spożywają produkty z dużą ilością konserwantów mogą pojawić się: bóle brzucha, uczulenia, alergie, a nawet zatrucia. Dlatego tak ważna jest świadomość rodziców i uważne czytanie etykiet kupowanych produktów. To rodzice decydują jakie produkty ostatecznie kupują dla swoich pociech. Często bez szkody dla dziecka można zrezygnować ze sztucznych dodatków na rzecz naturalnych składników, np. przypraw, soków.

Woda, soki, herbatki – co podawać dziecku do picia najczęściej?

M.S.:Najzdrowszym napojem jest woda. Wybierając ją, warto zwracać uwagę na zawartość minerałów. Dla niemowląt najlepsza jest woda niegazowana, niskozmineralizowana, niskosodowa, a także przegotowana. Dla starszych dzieci lepszym wyborem jest woda średniozmineralizowana, która pozwala uzupełniać im braki pierwiastków w codziennej diecie. Pamiętajmy także, żeby otwarta butelka z wodą nie stała dłużej niż 48 h.

Wody warto używać również do rozcieńczania soków. Jeśli nasze dziecko lubi tego typu napoje, lepszym rozwiązaniem jest postawienie na naturalne lub świeżo wyciskane soki (owocowe, owocowo-warzywne), bez dodatkowej zawartości cukru. Smaczny pomysł na lato? Pociechom mogą spodobać się soki, które mają ciekawy smak, a przy tym gaszą pragnienie (dla starszych dzieci np. z dodatkiem arbuza czy pomidora). W upalne dni dobrze sprawdzają się też herbaty z suszonych owoców, takich jak maliny czy jagody.

O czym rodzice najczęściej zapominają w przygotowywaniu codziennego menu dla dzieci?

M.S.: Patrząc na ten problem z doświadczenia, muszę powiedzieć, że rodzice mają duży problem z ustalaniem menu z odpowiednią ilością cukru i tłuszczu. Bardzo często nie są oni w stanie sprzeciwić się zachciankom swoich dzieci i wyszukiwać zdrowszych odpowiedników (np. rozwodnionego soku zamiast kolorowej oranżady, zwierzęcych figurek wycinanych z owoców zamiast słodkich ciasteczek, owocowych chipsów zamiast słonych przekąsek etc.). Warto zachować w tym wszystkim racjonalność i tak dobierać produkty, by nie odmawiać dziecku wszystkiego, ale też nie pozwalać mu ulegać wszystkim słodkim czy tłustym pokusom.

Problemem jest również dostarczanie dzieciom odpowiedniej ilości witamin w „naturalny” sposób przez cały rok. Warto pamiętać też, że dodatkowa suplementacja dla maluchów w wieku do 3 lat jest wręcz szkodliwa, ponieważ znaczna część produktów dedykowanych maluchom zawiera potrzebne witaminy i minerały.

Produkty zakazane, jakich nie powinny dostawać dzieci do jedzenia/ picia przez pierwsze lata życia to….

M.S.: Na liście zakazanych produktów są wszelkiego rodzaju fast foody, napoje gazowane, słodycze, konserwy, inne produkty zawierające bardzo dużą ilość ulepszaczy, konserwantów, soli, tłuszczu czy cukru. Warto pamiętać, że jeśli nasze dziecko przyzwyczai się do niezdrowej żywności, w późniejszych latach jeszcze trudniej będzie nam zmienić jego nawyki żywieniowe. Z czasem tego typu zaniedbanie może być przyczyną poważnych dolegliwości, takich jak otyłość czy cukrzyca. Można powiedzieć, że inwestując w zdrowe nawyki, inwestuje się w rozwój dziecka.

Malgorzata_Segiet_DietMoreMałgorzata Segiet – dyplomowany dietetyk, psychodietetyk i profesjonalny coach. Instruktorka zmiany stylu życia, motywator i praktyk procesu odchudzania. Założycielka i współwłaścicielka Diet&More. Certyfikowana specjalistka w ocenie badań wydolnościowych – Certyfikat Zentrum für Sportmedizin Münster /Niemcy. Prywatnie entuzjastka podróży górskich (bliższych i dalszych). Interesuje się gotowaniem, jest członkiem polskiego stowarzyszenia Slow Food Poland.