Dlaczego warto zrobić badanie 3D

usg w ciąży

Od momentu pojawienia się dwóch kresek na teście wiedziałam, że nasze życie (jeszcze) we dwójkę diametralnie się zmieni. Myśl ta na początku ledwie zaczęła kiełkować, ale nadal była odległa. No bo trzeba w pracy dopiąć ważne projekty, pilnować ważnych terminów. Ciąża – owszem… małe ziarenko wewnątrz, które powoduje ból głowy. Nie do wytrzymania. Wczesna ciąża

Z czasem myśl o macierzyństwie zaczęła dojrzewać, a ja coraz bardziej czułam się przyszłą mamą. Zaczęłam kupować te wszystkie gadżety dla małego ludzika. Ale nie myślałam jeszcze o tym, że to moje dziecko, moje na zawsze, z którym zwiążę się na resztę życia.

Po raz pierwszy zaczęłam tak myśleć gdzieś w okolicach badania połówkowego, kiedy „ono” zyskało płeć i kiedy zaczęliśmy nazywać je po imieniu. Zastanawialiśmy się, jakie będzie i do kogo będzie podobne, dlatego gdy skończył się 31 tydzień ciąży, zdecydowaliśmy, że robimy USG 3D. Poza zdjęciami w trójwymiarze, otrzymaliśmy również filmik z badania, czyli obraz dziecka zarejestrowany w czasie rzeczywistym (4D).

Warto podkreślić, że badanie 3D nie jest metodą diagnostyczną, a uzupełnieniem standardowego badania 2D, jego uplastycznieniem. W trójwymiarze lekarz może po prostu dokładniej ocenić budowę twarzy oraz czaszki, potwierdzić ewentualne wady anatomiczne, sprawdzić prawidłowość przepływów pępowinowych.

W trójwymiarze rodzice mogą zaspokoić  też swoją ciekawość, rozbudzić rodzicielskie emocje. My bardzo chcieliśmy zobaczyć, jak nasze dziecko wygląda. I mieć pamiątkę na lata. Takie badanie urealnia całą ciążę. Kiedy na ekranie widać prawdziwego człowieka, widać prawdziwe rączki, nóżki, widać, kiedy dziecko ma czkawkę i ziewa, naprawdę w sercu robi się gorąco. Sesja zdjęciowa naszego brzdąca była robiona tuż przed Wielkanocą, kiedy spotykamy się z całą rodziną. Jej efekt chcemy zaprezentować po świątecznym obiedzie i zrobić niespodziankę przyszłym dziadkom. :)

USG 3D

Badanie 3D najlepiej zrobić w okolicach 26-34 tygodnia ciąży.  Za pierwszym razem nijak nie dało się zrobić zdjęcia, dlatego że dziecko odwracało się, zasłaniało, uciekało, chowało się za łożyskiem. Takich przypadków jest niewiele… ok. 10 procent. Oczywiście nasze uparte dziecko musiało być właśnie w tej grupie. 😀 Nie było więc innej rady jak badanie przełożyć na kolejną wizytę. Tym razem wszystko wyszło pięknie.

Panie i panowie (tak, tak…wiem, że podczytują nas i panowie), przedstawiam Wam… naszą córeczkę!

USG 3D

  • Mamarazydwa

    Ja miałam takie badanie robione i w pierwsze i w drugiej ciąży. I uwazam ze to bardzo fajna pamiatka. PS. bardzo fajny blog prowadzicie. 😀

  • Alamakota

    miałam robione usg 3d to jest super pamiatka. zdjecia oprawilam w ramke i postawilam w pokoju naszej Gabi. Codziennie patrze jak rosnie, jak byla takim malym szkrabem, a teraz juz chodzi i mowi non stop. :)