Jak wróciłam do formy po ciąży?

MINOLTA DIGITAL CAMERA

Moje dziecko skończyło 14 miesięcy, a moje ciało za nic w świecie nie chciało wrócić do stanu sprzed ciąż. Czternaście miesięcy to przecież szmat czasu, można w tym czasie naprawdę o siebie zawalczyć. Można. Teoretycznie. Bo czasu przy małym dziecku dla siebie jak na lekarstwo. I tak mijał dzień za dniem, tydzień za tygodniem. A ja coraz mniejszą miałam ochotę przeglądać się w lustrze.

Z pomocą przyszedł mi dietetyk i indywidualnie dobrany plan żywieniowy, ale niestety efekt nie był zadowalający, ponieważ dopóki karmię, mój organizm nie powinien mieć manka kalorycznego. I tak moja dieta oscylowała w okolicach 2000 kcal. Czyli zdecydowanie nie był to jadłospis na redukcję. Jedyne, co mi z tego zostało to bardzo zdrowe nawyki żywieniowe, zwyczaj wypijania ok. 2 l wody dziennie i niepodjadanie między posiłkami. Więc mimo wszystko było warto.

Zrzut ekranu 2017-07-24 o 19.41.58

Kolejnym etapem były ćwiczenia. Te wykonuję w zaciszu własnego domu, 2-3 razy w tygodniu. Na tyle na ile pozwolą mi obowiązki domowe. Czułam jednak, że to mi nie wystarcza. Mimo zdrowej diety i ćwiczeń uparte centymetry nie chciały się zgubić.

Dlatego zawitałam do Good Time Day Spa i oddałam się w ręce specjalistów. Po gruntownej analizie z panią kosmetolog dobrano zabiegi specjalnie do potrzeb mojego ciała. Co ważne karmienie piersią nie było przeciwskazaniem do przeprowadzenia zabiegów z użyciem ultradźwięków, fal radiowych czy zamrażania.

Pierwszym zabiegiem, jaki mi zaserwowano był zabieg Storz Medical, czyli masaż akustyczną falą uderzeniową. Dzięki niej poprawia się jędrność skóry, która staje się również bardziej elastyczna, a sylwetka bardziej elastyczna.

W międzyczasie pani nadzorująca całą zmianę zaproponowała kolejny zabieg polegający na zamrażaniu komórek tłuszczowych, czyli Cryolab.  Temperatura, do jakiej zamraża się tkankę, wynosi – 4 stopnie C. Jest to wystarczająca temperatura do rozbicia i obumarcia komórek tłuszczowych, które są bardzo wrażliwe na zmianę temperatur, nienaruszając jednocześnie innych komórek organizmu. Obumarłe komórki tłuszczowe oraz toksyny są wydalane z organizmu wskutek naturalnych procesów. A ja tracę centymetry w pasie. Pomiary przed i po zabiegu szacowały, że w pasie straciłam ok. 3 centymetry. Wspominałam Wam już o tym zabiegu na Instagramie. Ta głowica, którą widzicie na fotce jest przyssana do mojego brzucha. Jej zadaniem jest właśnie zamrażać komórki tłuszczowe.

Zrzut ekranu 2017-07-24 o 19.16.29

Zrzut ekranu 2017-07-24 o 18.45.16

I mój faworyt, zabieg który cieszy się w poznańskim salonie największą popularnością to Accent Prime, czyli tzw. Alma. Zabieg składa się z dwóch etapów. Pierwszy polega na tym, że fale radiowe i ultradźwięki rozgrzewają tkankę tłuszczową, rozbijają jej powłokę, uwalniając złogi tłuszczu i toksyny z naszego organizmu. W efekcie czego komórka tłuszczowa zmniejsza się, a ja… znów tracę centymetry. Kolejnym etapem tego zabiegu jest masaż głowica i pobudzenie skóry do produkcji kolagenu. W tym procesie skóra zyskuje elastyczność, jędrność, jest bardziej zwarta. Fajnie to widać, zwłaszcza na brzuchu pociążowym. Mojej skórze ewidentnie tego było potrzeba.

Na razie jestem po dwóch zabiegach Almą i efekt już mnie wprawia w zachwyt, a tych zabiegów zaplanowanych mam jeszcze kilka. Również i tutaj spadło mi kilka centymetrów. Ale o ostatecznym efekcie tych zabiegów napiszę jeszcze we wrześniu i opowiem Wam podczas kolejnego spotkania Aktywnych Mam.

Sama jestem pod wrażeniem, ile może zdziałać jeden nieinwazyjny zabieg. Szczerze mówiąc na początku do tego typu zabiegów podchodziłam sceptycznie, aż do czasu, gdy je przetestowałam na własnej skórze. Widzę efekty, pozbyłam się kilku centymetrów, moja skóra jest bardziej napięta. Te zabiegi są świetnym uzupełnieniem diety i ćwiczeń. Myślę, że nawet same dadzą radę poprawić wiele defektów. Zresztą zobaczcie same:

przed Przed zabiegiem
fullsizeoutput_1357Bezpośrednio po zabiegu – 3 cm. 😀

Tak więc jeśli zastanawiacie się nad zmianą swojej sylwetki, zróbcie to teraz. Dziś. Nie jutro. Jutro jest zawsze następnego dnia. Szkoda marnować czas na kompleksy.

 

  • Olka_fasolka

    jak długo trwają te zabiegi?

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Storz trwał ok. 30 minut, Cryolab ok. 50 minut, a Alma po 40 minut na wyszczuplenie i 40 minut na ujędrnienie.

  • mama

    yyy… jak dla mnie to porażka:/też jestem mamą, mam 2 letnie dziecko i karmiłam je piersią (nawet przez pierwsze dwa miesiące 7 razy dziennie odciągałam pokarm laktatorem co zajmowało ok 30 min razy 7) i CODZIENNIE ćwiczyłam w zaciszu domowym. Jak sie chce to można zrobić to w zaciszy domowym za niewielkie pieniądze (ja kupiłam zestaw hantelków na allegro i wynazlazłam ćwiczenia areobowe). Szukanie wymówek i ten słynny ,,brak czasu” jest dla mnie żenujący :/ + nagonka na biedną Anne Lewandowską bo przecież ma sztab niań i obsługi. Nieprawda! Jak są chęci to waga sama spada ! Nie miałam dziadków, niań, ciotek do pomocy a mąż był w pracy. Dziecko idzie na drzemke (jedną z wielu) to wyszukujesz w necie jakieś zestawy treningowe i jedziesz + nie obżerasz się nie wiadomo jak. Ja obżerałam się całą ciąże i ćwiczyłam. Przytyłam jednak 15 kg bo na prawde za dużo żarłam. Po ciąży też nie mogłam spojrzeć na siebie w lustrze, bo tyle miałam tłuszczu. Jedyna rada to ruszyć dupsko i ćwiczyć.

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Kochana, ten post nie o tym jednak. :) Ja w ciąży przytyłam zaledwie 9 kilogramów, zdrowo się odżywiam i ćwiczę. A zbita tkanka tłuszczowa mimo wszystko nie chciała zejść. Wagowo szybko doszłam do stanu sprzed ciąży. Centymetry jednak zostały nadprogramowe. No i skóra brzucha, która wyglądała jak rozciągnięty balon. Dzięki zabiegom zmniejszył się obwód w pasie i skóra nabrała elastyczności.

  • Ela

    Brawo! Jestem zdania że jak ktoś moze sobie na takie zabiegi pozwolić to nie h korzysta. Po to to jest te wszystkie urządzenia. A na zdjęciu od razu widać efekt.

  • Anna

    Niezgodze się! Karmienie piersią JEST PRZECIWSKAZANIEM do zabiegów z RF i ultradźwiękami oraz kriolipolizy.

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Aniu, jako Aktywne Mamy spotykamy się z wieloma specjalistami, rozmawiamy z nimi, mamy dostęp do eksperckiej wiedzy, w tym do doradców laktacyjnych. Ja konsultowałam to zarówno z doradcą laktacyjnym jak i kosmetologiem w salonie. Zawsze mówiłam, że karmię piersią. Przed zabiegiem polecono mi odciągnąć mleko i karmić nim po zabiegu. Jestem po 4 zabiegach i zupełnie nic się nie dzieje. Ufam więc wiedzy ekspertów.