Przeziębienie w ciąży

Przeziębienie w ciąży

Przyszłe mamy, których ciąża przypada na okres jesienno-zimowy mają przekichane… dosłownie. Przede wszystkim dlatego, że ciąża to czas, kiedy nasza odporność jest obniżona, a pogoda za oknem również nie jest naszym sprzymierzeńcem. O złapanie jakiejś infekcji zatem nietrudno.

Mnie rozłożyło na amen po świętach. Jak wiadomo w ciąży nie wolno brać większości leków, dlatego na ratunek przychodzą domowe medykamenty. W moim przypadku sprawdziły się:

  • napar z imbiru – aby przygotować taki specyfik nie trzeba wielkiej sztuki. Najpierw należy zagotować 1,5 litra wody, a następnie do wrzątku dodać ok. 6 łyżeczek startego imbiru. Wszystko to powinno gotować się na wolnym ogniu 10-15 minut. Na koniec do wywaru dodajemy wyciśnięty sok z jednej dużej cytryny. Napój przecedzamy przez sito, by w filiżance nie pływały żadne frędzelki imbirowe. Gdy napar lekko przestygnie (do temperatury ok. 70 st. C.) dodajemy miód i pijemy kilka razy dziennie. Imbir zawiera tzw. gingerole (stąd pewnie jego angielska nazwa ginger), które mają działanie przeciwzapalne lepsze niż aspiryna. Obniżają one gorączkę, ale także działają przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo.
  • sok z owoców czarnego bzu – gdy jest lato, moi teściowie regularnie zbierają dziko rosnący czarny bez i przygotowują z niego a to nalewki, a to syropy, a to sok. Gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, na wszelki wypadek zaopatrzyłam się u nich w kilka słoiczków tego specyfiku. Soki dostępne są też w aptekach i sklepach zielarskich. Spożywam je 3-4 razy dziennie, po kilka łyżeczek od herbaty. Sok z owoców czarnego bzu to bomba witaminowa. Zawiera witaminę A, C, B1 I B2 oraz żelazo (bardzo przydatne w ciąży), sód, potas i wapń. Pomaga przede wszystkim na problemy z górnymi drogami oddechowymi, bólem gardła, obniża gorączkę, wzmacnia odporność.
  • miód malinowy – takie miody rzadko spotkamy na półkach sklepowych, choć coraz bogatsza oferta sklepów z produktami eko napawa nadzieją. Ja zawsze, gdy jestem na wszelkich kiermaszach, jarmarkach, szukam stoiska bartniczego i zaopatruję się w kilka słoików różnych gatunków miodu. Miód malinowy, podobnie jak sok z bzu, działa na górne drogi oddechowe, także ma działanie napotne. Mi pomógł na kaszel i ból gardła. Kilka razy dziennie zjadałam sobie małe co nie co – jak powiedziałby Kubuś Puchatek. :) Miód pomógł mi też w walce z chrypą.
  • Cytryna – przede wszystkim spożywałam ją dlatego, żeby już nie zasłodzić się na amen. Ale też dlatego, że zawiera witaminę C., która wzmacnia naszą odporność i nie dopuszcza do rozwoju choroby.

Kiedy pojawiła się gorączka, stosowałam chłodne kompresy i wzięłam letni prysznic. Oczywiście temperaturę ciała cały czas monitorowałam i trzymałam rękę na pulsie. Wiedziałam też, że gdyby sprawy się pogorszyły, mogę liczyć na szybką pomoc mojego lekarza. Miałam też to szczęście w nieszczęściu, że przeziębienie przypadło na II trymestr ciąży, gdy wszystkie organy dziecka są już wykształcone. W pierwszym trymestrze wirusy i bakterie są dużo bardziej niebezpieczne dla rozwijającej się fasolki. Z kolei w III trymestrze nie wolno podawać ibuprofenu (a gdyby mój stan się pogarszał, pewnie musiałabym zażyć jakiś mocniejszy medykament. W II trymestrze nie powinien on zaszkodzić – podany po konsultacji z lekarzem).

Po raz pierwszy leczyłam się z przeziębienia domowymi sposobami i się udało. Teraz myślę, że gdy znów przyjdzie mi chorować, nawet jeśli nie będę już w ciąży, sięgnę po naturalne sposoby walki z chorobą, zamiast od razu  biec do apteki, bo, jak się okazuje, natura wyposażyła nas również w leki. :)

Jestem bardzo ciekawa, jak Wy leczyłyście się z przeziębienia w ciąży.

Przeziębienie w ciąży

  • Iwa

    Wlasnie mam koniec 25 tygodnia ciazy. I mega wielkie przeziebienie. Nos juz boli od wydmuchiwania. Brzuch od kichania. Mam syrop dla kobieg ciezarnychbi tabletki na gardlo ale najbardziej mnie meczy to kichanie- cxuje jakby mi sie lozysko odklejalo podczad kichania. Dzis zakupilam naturalny syrop z czarnego bzu wlasnie dodalam go do herbatki pije i czuje poty. A na ten katar zeby mi kichanie przeszlo ( bo powaznie boje sie o to lozysko) wzielam tabletke sudafet. Wiem ze nie powinnam bo zawuera i ibuprofen i substancje obkurczajace sluzowke nosa ale mysle ze jedna tabletka nie zaszkodzi. Chy a bardziej to kichanie nalej sxkodzi bo rzuca mi sie strasznie po ataku. Jakby sue bala.