Spanie z dzieckiem. Czy to normalne?

baby-1266116_1920

Od dawna chodzi mi po głowie ten temat. Dla mnie wciąż aktualny i bliski, ważny, a jednak kontrowersyjny i dzielący młode mamy.

Świat rodziców jest podzielony na tych, którzy śpią z dziećmi (czasem usypiają malucha we własnym łóżku, niekiedy zabierają w nocy do siebie, a jeszcze innym razem dostawiają łóżeczko jak najbliżej swojego). Druga grupa to rodzicie, którzy nie popierają współspania, uznając je za rozpieszczanie dziecka, kształtowanie złych nawyków, przejaw uległości i braku konsekwencji. Są też tacy, którzy mają „złote” dzieci i  problem ich nie dotyczy 😉

Od lat należę do pierwszej grupy, tak wyszło, dzieci same wybrały, a ja nie protestowałam. Czy byłam uległa? Być może, ale nigdy nie żałowałam swojej decyzji, a dziś twierdzę, że spanie z dzieckiem to świetna sprawa związana z macierzyństwem i nigdy bym jej nie zmieniła :) Choć rozumiem, że nie każdemu taka opcja odpowiada i sami decydujemy, co jest dla nas lepsze, to tym, którzy zastanawiają się, czy warto lub,  czy wypada spać z dzieckiem, zdecydowanie mówię TAK. Dlaczego?

Dziecko z mamą śpi spokojniej

Maluchy mają bardzo silna potrzebę bliskości. Nie wszystkie od razu przesypiają noce. Są dzieci, które budzą się co godzinę z płaczem, choć wcale nie są chore, ani głodne. Tęsknią za mamą i chcą się przytulić. Dziecko przy mamie śpi spokojniej i często przesypia całą noc bez płaczu i lęku, czuje się bezpieczniej. Dlaczego mielibyśmy odmawiać mu tej bliskości?

Wygoda

Maluchy karmione piersią, budzą się częściej. Starsze dzieci domagają się bliskości. To naturalne. Ale wstawanie kilka (jeśli nie kilkanaście) razy w nocy jest wyczerpujące. Dla mnie wręcz niewykonalne. Jak zajmować się dzieckiem po nieprzespanej nocy? Nie mam pojęcia. bo nie pamiętam takie nocy 😉 Spanie z dzieckiem to wielka wygoda dla rodziców. O ile nie przeszkadzają Wam małe nóżki na głowie 😉

Dzieci szybko rosną

Słyszałam opinię, że gdy pozwolę dziecku spać ze sobą, będzie ode mnie uzależnione i długo nie dorośnie do samodzielności…  Bez obaw, maluch szybciej niż nam się wydaje dorośnie do spania w swoim pokoju, we własnym łóżeczku. Będzie coraz rzadziej nas odwiedzał, aż któregoś dnia nie przyjdzie wcale. I być może jeszcze kiedyś zatęsknimy za czasem, kiedy dziecko chciało się do nas przytulić…

  • https://dzikiewisnie.wordpress.com/ Dzikie wiśnie

    Mam trójkę dzieci, między najmłodszym a najstarszym jest tylko 2 lata i 10 miesięcy różnicy. Wszystkie z nami śpią. Czasem mój mąż śpi gdzieś na skraju materaca, ale nie narzeka, bo i on lubi jak rano ktoś go przytula (i to niestety nie jestem ja). Karmię piersią, więc w nocy nawet nie rejestruję jak często Mała je. Wysypiam się i to chyba dla mnie jest najważniejsze :)

  • Ania Aktywne Mamy

    Ja też uważam, że grunt, to się wyspać, dlatego spanie z dzieckiem uważam za świetną sprawę, wszyscy są wyspani i zadowoleni 😀 Pozdrowienia dla całej Waszej piątki :)