Twoje dziecko nie lubi szpinaku? Daj mu zielony koktajl!

top-view-1248955_1920

Między drugim, a trzecim rokiem życia, jedzenie przestaje być dla malucha tak interesujące, jak dotychczas. Dziecko poznało już większość smaków, degustowało wielu potraw, nic więc dziwnego, że zabawa staje się czynnością o wiele ciekawszą, niż śniadanie.  Do tego jeszcze goście przynoszą smakołyki, maluch wie już jak smakuje czekolada, zaczyna więc grymasić i wybierać, co chce zjeść na śniadanie, a na co nie ma ochoty. Potrafi już doskonale nazwać ulubione potrawy i dokładnie sprecyzować swoje potrzeby, co nie zawsze jest mamie na rękę 😉 Bo co zrobić, jeśli zamiast ulubionych naleśników, dziś na obiad  jest akurat pieczony łosoś 😛

Są też dobre strony tego zbuntowanego okresu w życiu malucha. Uwielbia zabawę i świetnie rozróżnia i nazywa kolory, więc jeśli coś, co wcześniej bardzo dziecku smakowało, nagle zmienia kolor, staje się czymś fascynującym :) A jeśli dodamy do tego np. kolorową słomkę, będzie jeszcze ciekawiej!

Jak sprawić, by jedzenie było atrakcją?

U nas od kilku miesięcy królują koktajle. Latem stawiamy na soczyste czerwienie, korzystając z owoców sezonowych. Zimą wybór jest mniejszy, a więc, by urozmaicić zimowy deser, dodajemy garść zieleni: szpinaku, jarmużu, sałaty. Kolor wychodzi super, skład to moc witamin i energii w jednym, a moja córka na samo słowo koktajl skacze z radości 😀

Co miksujemy?

trochę zielonego:  np.liście szpinaku – około pół szklanki

wartościowe kasze: np. płatki jaglane (wcześniej na chwilę zalane ciepłą wodą) – 2 łyżki

1 banan

soczysty owoc: np. pomarańcz, kiwi

jogurt naturalny – 2-3 łyżki

Taki koktajl świetnie sprawdza się na drugie śniadanie, czy deser. Jest sycący, kolorowy, smaczny, a co najważniejsze zdrowy. Smacznego:)

 

koktajl