Zakupy dla niemowlaka – co rzeczywiście się przydaje?

baby-440037_1920

Kiedy spodziewałam się drugiego dziecka wiedziałam już, że nie będę szaleć z zakupami – nie warto! Miałam za sobą ten czas, kiedy chce się mieć WSZYSTKO dla dziecka, choć większość rzeczy to tylko niepotrzebne gadżety.

Ubranka to ważna sprawa, ale na szczęście jest tak wiele znajomych mam, które chętnie przekażą nam torby z dziecięcymi ciuszkami, z których ich pociechy już dawno wyrosły. Tym bardziej, że pierwsze śpiochy starczaj dosłownie na chwilę, dziecko rośnie w oczach! Ja na szczęście miałam ubranka po starszej córce, które wyglądały jak nowe, gdyż pierwsze śpioszki zakłada się tylko klika razy. Dlatego warto popytać znajomych, czy przypadkiem nie zalegają im w szafie torby z dziecięcymi ubrankami :)

Biedne te przyszłe mamy…  Idą do sklepu i stają przed półkami wypełnianymi bujaczkami, kołyskami, kojcami, matami edukacyjnymi, huśtawkami grającymi, niektóre same kołyszą malucha, inne mają możliwość włączenia szumu morza… Nie wspomnę o elektrycznych nianiach i monitorach oddechu.

Poza rzeczami niezbędnymi, takimi jak: ubranka, pieluszki, kosmetyki, jest jeszcze wiele rzeczy, nad których zakupem się zastanawiamy.

Co się przydaje, a co nie?

Fotelik samochodowy – bez fotelika już dziś nie można opuścić szpitala, zatem jest to rzecz niezbędna od samego początku.

Wózek – na pierwszy spacer zwykle wybieramy się po pierwszym tygodniu (jeśli pogoda dopisuje). Dziś często wybieramy zestawy wielofunkcyjne 3w 1: wózek z gondolą, fotelik samochodowy, spacerówka. Taki zestaw posłuży nam przez najbliższy rok lub dłużej.

Prawie każda mama wyposażanie pokoiku dziecięcego zaczyna od łóżeczka, uznając, że jest to najważniejszy mebel. Nie zawsze jednak maluch lubi w nim przebywać. Czasem dzieci lepiej czują się w mniejszej – bardziej przytulnej przestrzeni. Nasza córka pierwsze tygodnie spała w wózku owinięta w rożek. Wózek służy jako bujak i można zabrać go ze sobą do innego pokoju, a to przydatna cecha zwłaszcza, gdy maluch często się budzi :) Więcej o naszym wózku pisałam tutaj.

Wanienka lub wiaderko do kąpieli – wanienka starczy na dłużej choć rodzice chwalą sobie kąpanie w wiaderku:) Polecam również zakup stojaka do wanienki (szanujmy swoje plecy), a także przewijaka – bardzo wygodny przy wszystkich czynnościach pielęgnacyjnych.

Przy kompletowaniu przyborów do kąpieli i pielęgnacji warto pamiętać o ręczniku z kapturkiem, kilku pieluszkach tetrowych/flanelowych, termometrze do wanienki, wacikach, patyczkach do uszu, aspiratorze do nosa, nożyczkach do paznokci.

Laktator – nam się właściwie nie przydał choć mała ciągle jest karmiona piersią. Są jednak mamy, które nie wyobrażają sobie życia bez tego wynalazku. Zwłaszcza, gdy szybko wracają do pracy.

Butelka – jeśli karmimy piersią nie będzie konieczna, lepiej nie dokarmiać malucha w pierwszych tygodniach, by nie zaburzyć odruchu ssania. Butelka przyda się, gdy np. wychodzimy z domu, zostawiając dziecko pod opieką taty, wówczas bezpieczniej odciągnąć pokarm.

Poduszka do karmienia – przyda się początkującym mamom przy nauce prawidłowego przystawiania dziecka do piersi, jednak nie jest konieczna i służy bardzo krótko, gdy dziecko jest malutkie.

Leżaczek – bujaczek – nie jest konieczny, jednak może okazać się przydatny np. w kuchni, czy jadalni, kiedy maluch chce nas widzieć, a nie możemy w danej chwili wziąć dziecka na ręce. Warto jednak pamiętać, że leżaczek służy bardzo krótko (u nas do czwartego miesiąca). Za zbędny gadżet uznałabym huśtawkę – leżaczek  (ulepszona wersja bujaczka)  – droższa, zajmuje więcej miejsca.

Chusta – przyda się bardzo mamom małych „przytulaków” zwłaszcza tych nieodkładalnych 😉 Maluszki uwielbiają noszenie, bujanie, a mama ma wolne ręce:)

Nianię elektroniczną poleciłabym rodzicom, którzy mają duży dom i mogą nie słyszeć płaczu dziecka. Poczekajmy z tym zakupem do czasu, kiedy dziecko zamieszka z nami w domu – wtedy sami ocenimy sytuację.

Nam mało przydatna okazała się mata edukacyjna – córka nie lubiła leżeć i bardzo szybko zaczęła z niej uciekać;) Kojec również nie jest ulubionym miejscem maluchów – moje dzieci zawsze traktowały go jak więzienie;)

Warto pamiętać, że większość z wymienionych rzeczy starcza na krótko, a część z nich można pożyczyć lub odkupić od znajomych, chyba, że planujemy rodzeństwo 😀

 

 

  • http://www.nieperfekcyjnie.pl/ www.nieperfekcyjnie.pl

    Dobrą opcją jest właśnie pożyczenie pewnych rzeczy od kogoś – tak jak maty edukacyjnej, laktatora czy niani elektronicznej. :)

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Oj, tak – jeśli ma się od kogo pożyczyć to pewnie. Raz że to zawsze tylko na chwilę a dwa oszczędność.

  • Alicja

    U nas mata edukacyjna, to był najlepszy zakup – Córeczka ją uwielbia, a ja w tym czasie mogę robić to, na co mam ochotę.

    Wózek – przy drugim dziecku, nie kupie 2w1, ani 3w1. Jesli ktos duzo jezdzi samochodem, lepiej zainwestować w dobrą spacerówke osobno i lżejsza. Te w zestawach trochę ważą i zajmują miejsce w samochodzie. Konieczne dla mnie na początek – adaptery do fotelika.

    Ubranka – prawie nic nie kupiłam sama, wszystko dostaliśmy w prezencie. Zupełnie niepraktyczne dla mnie są ubranka dla noworodka z zapieciem z tyłu albo z przodu – później dziecko leży na tych guzikach, zamkach. Nowe sukienki też wiszą z metkami w szafie. Według mnie niemowlę musi mieć wygodnie.

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Ja zamiast maty rozważam zakup leżaczka. Ale jeszcze się waham, bo opinie fizjoterapeutów odstraszają… Ubranek nie planuję kupić dużo… na początek dwa rozmiary 56 i 62, po kilka zestawów…

  • Świeża Mężatka

    Uwielbiam takie wpisy- co kupić dla dziecka i nie zwariować! Bardzo mi się przydają, bo za jakis czas sama muszę wybrać się na łowy dla naszej Tosi, która będzie z nami od czerwca.
    Także dziękuję za notkę i pozwolę sobie zagościć częściej;)

    • http://aktywne-mamy.pl Aktywne Mamy

      Zapraszamy po więcej! U mnie termin na maj, więc o wyprawce będzie naprawdę sporo! :)